Turkish Airlines wykupi PLL LOT?

Skarb Państwa planuje sprzedaż udziałów w PLL LOT od 2009 roku, kiedy to odkupiono od bankrutującego Swissair 25% udziałów. Zarządzający państwowymi spółkami Minister Skarbu powiedział rok później, że rząd chce niewielki pakiet udziałów po Swissair odsprzedać, a pozostała część zostanie wystawiona na giełdzie.

Z końcem stycznia bieżącego roku Turkish Airlines wyraziły chęć przejęcia PLL LOT. Po ujawnieniu tej informacji Ministerstwo Skarbu poinformowało, że w grudniu 2011 roku Turcy rozmawiali z MSP na temat LOT-u, twierdzono też że polskim przewoźnikiem interesuje się również drugi inwestor. „Zależy nam na czasie, jeśli chodzi o sprzedaż PLL LOT, chcielibyśmy przeprowadzić ten proces jak najszybciej, ale jednocześnie ważna jest dla nas cena, warunki sprzedaży” – mówiła rzeczniczka resortu skarbu Magdalena Kobos.

Miesiąc później prezes PLL LOT Marcin Piróg powiedział, że szuka się rozwiązania, gdzie ewentualny inwestor zapewni spółce dalszy rozwój, z jednoczesnym zachowaniem jej loga. Dodał, że spółka realizuje działania zbliżające ją do osiągnięcia rentowności – na przykład w PLL LOT jest prowadzona restrukturyzacja, m.in. w obszarach jej działalności majątkowej.

W minionym tygodniu doszło do spotkania zarządów Polskich Linii Lotniczych LOT oraz Turkish Airlines, rozmowy prowadzone były w Turcji i dotyczyły ewentualnego kupna LOT przez tureckiego przewoźnika. „W najbliższych dniach w Turcji ma się odbyć spotkanie na szczeblu zarządów PLL LOT oraz Turkish Airlines. W zależności od przebiegu tych rozmów będą podejmowane dalsze decyzje w sprawie ewentualnej sprzedaży LOT” – powiedziała 8 maja Magdalena Kobos.

Kobos przypomniała, że trwa ogłoszony przez Ministerstwo Skarbu Państwa przetarg na jego doradcę prywatyzacyjnego w sprawie PLL LOT. Zainteresowani mogli swoje oferty składać do 14 maja, a najwcześniej w trzeciej dekadzie maja możliwe będzie wyłonienie doradcy. „Prywatyzację polskiego przewoźnika będziemy przeprowadzać zgodnie z wymaganymi procedurami, najpierw musi być wyłoniony doradca prywatyzacyjny” – podkreśliła.

Pojawiające się ostatnio informacje jednoznacznie wskazują, że turecki przewoźnik jest bardzo poważnym kandydatem na inwestora strategicznego dla LOT-u. Turkish Airlines przeprowadziło już proces due diligence polskiego przewoźnika. Choć padają też głosy, że taka sytuacja jest „co najmniej dziwna z formalno-prawnego punktu widzenia”.

W przypadku prywatyzowania państwowych firm najważniejsze są trzy elementy:

  • – dokapitalizowanie firmy,
  • – dostęp do nowych technologii i wprowadzenie najnowszych technik zarządzania – czyli nie ubierając w ładne słowa: odsunięcie polityków od decydowania o kadrze zarządzającej,
  • – pozyskanie środków finansowych dla budżetu.

Powyższe aspekty należy uwzględnić podczas prywatyzacji PLL LOT, ale polityka firmy pod tym względem dynamicznie zmieniała się na przestrzeni ostatnich lat – częste zmiany zarządów LOT-u i delegowanie do nich specjalistów ogólnych, bez żadnego doświadczenia w branży lotniczej nie wyszły Spółce na dobre.

Po krótkiej analizie można jasno stwierdzić, że Turkish Airlines nie rozwiąże żadnego z najważniejszych problemów LOT-u:

  • LOT nadal nie będzie konkurencyjny na trasach dalekiego zasięgu, nie będzie możliwości przyłączenia się do jednego z trzech wielkich atlantyckich joint ventures. Identycznie będzie na trasach azjatyckich – tam Turkish Airlines będzie wykorzystywał LOT do zasilania własnych połączeń do Indii, JAponii i Chin,
  • – LOT nie uzyska dostępu do ruchu pełnopłatnego, gdyż Turkish Airlines nie jest linia globalną i skupia uwagę na tańszym ruchu, gdzie tylko cenowo konkuruje z większymi przewoźnikami,
  • pozycja LOT-u nie wzmocni się na kluczowych rynkach europejskich, każdy z nich jest znacznie większy od rynku Polska – Turcja.

Należy też pamietać o dwustronnych relacjach LOT-u z Lufthansą i podziału oferty na lokalnym rynku. Umowa o współpracy strategicznej z Lufthansą spowodowała znaczne wzmocnienie LOT-u na najważniejszym dla niego rynku. Mimo że w latach 2003-2007 obie linie miały w ofercie podobną ilość foteli, to jednak LOT realizował więcej resjów (2003 rok to o 48% rejsów więcej niż Lufthansa, potem ta różnica ustabilizowała się na poziomie nieco ponad 20%). Taki trend spowodował wysoką rentowność niemieckiej siatki połączeń i wpływał na dobre wyniki całej formy, jednak sytuacja zmieniła się drastycznie w 2008 roku.

Obecnie udział LOT-u na rynku Polska – Niemcy spadł do 34,4%. Porty lokalne odnotowują jeszcze większą zapaść – udziały spadły do zaledwie 22%. Lufthansa zwiększyła oferowanie pomiędzy Polską a Niemcami o 15,9%, w tym do polskich portów regionalnych o 19,9%, gdzie LOT odnotował wzrost na poziomie 2,4%. Jak widać Lufthansa nie potrzebuje już współpracy z LOT-em na poziomie z lat poprzednich. Mimo że zarówno Turkish Airlines, jak i LOT i Lufthansa operują w ramach tego samego aliansu, to raczej turecki i polski przewoźnik będą bardziej konkurentami dla LH, która walczy przecież o dominację w całym regionie.

Spóźniająca się o kilka (kilkanaście?) lat prywatyzacja PLL LOT ma poważne następstwa – na przykład mamy coraz mniej atutów rynkowych. Dzieki prywatyzacji Skarb Państwa mógłby się pozbyć problemu, ale nie wolno przeprowadzić jej szybko i bez namysłu. Bo jak twierdzą eksperci – problem się nie rozwiąże, prędzej czy później powróci i będzie miał poważniejsze konsekwencje. Póki co Ministerstwo Skarbu nie ma jeszcze doradcy mogącego rozwiązać sytuację z PLL LOT. Nie wiadomo też, czy brak zainteresowania ze strony wielkich europejskich grup linii lotniczych to ostateczność, czy jedynie negocjacyjna gra pozorów.

Tekst i zdjęcia: Alan Ravenhurst.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: