Lotnisko w cieniu wieżowców

W 2014 r. w Warszawie wyrośnie kilka nowych wieżowców. Entuzjaści drapaczy chmur przekonują, że dzięki nim miasta nabierają rozmachu i metropolitalnego charakteru. Fachowcy z lotnisk martwią się o bezpieczeństwo lotów. 

Jak wyliczyła Gazeta Stołeczna, panoramę miasta wzbogacą w tym roku co najmniej cztery wysokościowce. Lada tydzień zacznie się zasiedlanie 160-metrowego apartamentowca Cosmopolitan u zbiegu ul. Emilii Plater i Twardej. To pierwsza od 13 lat ponadstumetrowa mieszkalna wieża w Warszawie – ostatnią była Babka Tower. Lotniczą perspektywą będą też mogli się cieszyć mieszkańcy 192-metrowego apartamentowca Złota, o ile termin jego oddania (lipiec 2014) nie zostanie po raz kolejny przesunięty.

alt
U zbiegu ulic Grzybowskiej i Wroniej powstaje 180-metrowy gmach Warsaw Spire. Jego konstrukcja wyjrzała już ponad powierzchnię ziemi. Do zbudowania jest 49 kondygnacji: mają powstawać w tempie jednej na tydzień, do końca 2014 r. na wieży zawiśnie wiecha. Prace wykończeniowe potrwają kolejny rok. Do końca przyszłego roku gotowy będzie także 155-metrowy biurowiec Q22 budowany u zbiegu Grzybowskiej i al. Jana Pawła II, na miejscu zburzonego hotelu Mercure.

W przygotowaniu jest znacznie więcej tego typu budynków – według Gazety Stołecznej w najbliższych latach w Warszawie może powstać nawet około 50 innych drapaczy chmur, czyli gmachów wyższych niż 55 metrów (obecnie jest ich w mieście niespełna 40).

alt

Miska wokół lotniska 

Warto pamiętać, że każdy budynek przekraczający wysokość 45 m może stanowić przeszkodę lotniczą i utrudniać ruch samolotów. Dlatego Zarządzający lotniskami (w przypadku Lotniska Chopina jest to przedsiębiorstwo Porty Lotnicze) mają obowiązek monitorować wszystkie tego typu plany wewnątrz strefy ochronnej lotniska i w razie potrzeby – reagować.

Zgodnie z zaleceniami ICAO (Aneks 14), przestrzeń wewnątrz strefy ochronnej, wyznaczona przez tzw. powierzchnie ograniczające, ma być wolna od wszelkich przeszkód lotniczych. Powierzchnie ograniczające charakteryzują się ograniczeniami wysokościowymi co do możliwości zabudowy lub też posadowień urządzeń i sprzętu. Mówiąc w uproszczeniu strefa ochronna przypomina miskę lub stadion. Im dalej od drogi startowej, tym jej brzeg jest wyższy, czyli tym wyżej można budować.

W skład powierzchni ograniczających wchodzą:
• powierzchnia podejścia – wychodząca od końca pasa drogi startowej pod określonym kątem i nachyleniem, na odległość 15 km, gdzie maksymalna dopuszczalna wysokość zabudowy wynosi 150 m nad poziom terenu;
• powierzchnia przejściowa – rozchodząca się od krawędzi pasa drogi startowej pod określonym kątem i nachyleniem do wysokości 45 m nad poziom terenu;
• powierzchnia pozioma wewnętrzna – zakreślająca obszar o promieniu 4 km od końców pasów dróg startowych, ustanowiona na wysokości 45 m nad poziom terenu;
• powierzchnia stożkowa – rozpoczynająca się w miejscu zakończenia powierzchni poziomej wewnętrznej, rozchodząca pod określonym kątem do osiągnięcia wysokości 100 m nad poziom terenu.

alt

Możliwe odstępstwa

Każdy obiekt (naturalny i sztuczny), który przewyższa swoimi rozmiarami powierzchnie ograniczające zostaje automatycznie zakwalifikowany jako przeszkoda lotnicza. Sztuczne obiekty, np. maszty telefonii komórkowej czy wysokie budynki muszą posiadać odpowiednie oznakowanie w postaci czerwonego światła. Stałe przeszkody muszą zostać wpisane do zintegrowanego zbioru informacji lotniczych.

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego może odstąpić od wyznaczonych powierzchni ograniczających lotniska lub też zezwolić na posadowienie obiektu przewyższającego dopuszczalne wielkości powierzchni ograniczających. Odstępstwa takie wymagają jednak opinii Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej i Zarządzającego lotniskiem, które nie muszą się na takie plany zgadzać.

alt
W 2011 r. głośnym echem odbiła się sprawa budowy 300-metrowego wieżowca przez spółkę Kulczyk Investments u zbiegu ulic Chmielnej i Miedzianej. Inwestor początkowo dostał pozwolenie na budowę obiektu do wysokości 130 m, ale koniecznie chciał zbudować wyższy. Na podstawie jego wniosku Urząd Miasta zlecił Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej opracowanie studium aeronautycznego okolic placu Zawiszy, które wykazało, że posadowienie w tej części miasta budynków do 300 m wysokości nie będzie wpływać na bezpieczeństwo ruchu lotniczego.

Na podstawie tego dokumentu Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał zgodę na przekroczenie powierzchni ograniczających. Cała sprawa skończyła się jednak na papierze, a budynek do dzisiaj pozostał jedynie na planach architektów.

Źródło: Lotnisko Chopina, fot. Alan Ravenhurst


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: